Zaprośmy zapylacze do naszego życia!

Pszczoły, trzmiele, chrząszcze, także motyle, muchy i mrówki i wiele, wiele innych. To zapylacze. Dzięki nim możemy cieszyć się bogactwem natury, zachwycać się kolorami kwiatów, smakiem owoców i warzyw. Jak możemy pomóc tym małym, dzielnym zwierzętom? 

Bez zapylaczy nie ma życia. To śmiała, ale jakże prawdziwa teza. To właśnie zapylacze przenoszą pyłek z jednego kwiatka na drugi i to w ten sposób rodzi się nowe życie i nowe plony. Zapylaczami są nie tylko owady, ale również małe ssaki. Szacuje się, że ponad 200 000 gatunków zwierząt pełni tak istotną rolę. Jednak myśląc o zapylaczach najczęściej wyobrażamy sobie pszczoły. 

Życie zapylaczy od pewnego czasu jest zagrożone. Wpływają na to m.in. degradacja ich naturalnych siedlisk, zanieczyszczenie środowiska oraz stosowanie pestycydów w rolnictwie. 

Możemy im pomóc tworząc miejsca przyjazne owadom zapylającym w naszym otoczeniu – na terenach wsi i miast. Łąki kwietne czy tzw. pastwiska dla pszczół i odpowiednie miejsca gniazdowania odpowiednich miejsc gniazdowania lub domki dla pszczół pomagają owadom zapylającym utrzymać się na terenach zdominowanych przez ludzi. 

POMAGAJMY MĄDRZE

Zapylacze potrzebują swojej „oazy spokoju”, swojego domu. To w nim się rozmnażają, znajdują schronienie przed niepogodą, a jesienią i zimą chowają się, wyczekując nadejścia cieplejszych dni. Większość gatunków dzikich pszczół Polski gniazduje w ziemi. Jeśli jednak zauważymy, że w okolicy brakuje naturalnych miejsc gniazdowania lub chcemy dowiedzieć się więcej o życiu dzikich zapylaczy i prowadzić własne obserwacje, warto zbudować dla nich domek. To często pierwszy krok do budowy środowiska przyjaznego zapylaczom. 

Takie domki czy też „hotele” dla owadów mogą być przyjazne dla pewnej części dzikich pszczół i os. Dotyczy to tych gatunków, które – tak jak samotki czy murarki – budują komórki lęgowe w drewnie, glinie lub suchych łodygach roślin. Pamiętajmy jednak, że znaczna liczba pszczołowatych (na przykład porobnice, pszczolinki, trzmiele) nie będzie korzystać z hoteli dla zapylaczy, ponieważ gniazdują w glebie. Akcje budowania i zakładania domków dla owadów mają ogromne znaczenie edukacyjne, ale to nie wystarczy, by ochronić wszystkie zapylacze. Obok tworzenia „hoteli”, należy również pamiętać o pozostawianiu lub tworzeniu miejsc dogodnego gniazdowania dla pozostałych grup zapylaczy. W przestrzeni miejskiej mogą to być bardziej „dzikie” fragmenty parków lub ogrodów1

Decydując się na stworzenie domku dla owadów, zapewnij im niezbędny pokarm

Zasadź pyłko- i miododajne rośliny lub załóż łąkę kwietną. Można ją wysiać na balkonie, w ogrodzie lub na działce. Cenne wskazówki na temat zakładania łąki zebraliśmy w krótkim poradniku. Warto sadzić rośliny tak, by kwitły od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Dzięki temu zapewnimy zapylaczom dostęp do pokarmu przez niemal cały rok! 

JAKI POWINIEN BYĆ DOMEK?

Prosty domek dla owadów można wykonać samodzielnie w domu. Jeśli jednak nie masz czasu, to piękne domki dla zapylaczy, w różnych rozmiarach, bez problemu dostaniesz w sklepach ogrodniczych czy budowlanych. Pamiętaj jednak o kilku zasadach! 

Domek dla owadów powinien być wykonany z naturalnych materiałów. Warto rozejrzeć się po okolicy i zebrać słomę, trzcinę, korę czy gałązki jeżyny. Sprawdzą się również suche łodygi rdestowca, które są puste w środku. Można również wywiercić otwory w drewnie o średnicy od 2mm do nawet 8mm. Pamiętaj, że używając kilku materiałów, faktur i tworząc otwory różnej wielkości, masz większe szanse na to, że Twój domek wybiorą przedstawiciele różnych gatunków zapylaczy . 

Ptaki i gryzonie mogą zainteresować się rurkami znajdującymi się w domku. Aby go zabezpieczyć, załóż siatkę. Pamiętaj, że im większe owady zadomowią się w domku, tym większe oczka siatki będą potrzebne. 

Gotowy domek powieś w miejscu słonecznym i zacisznym, osłoniętym od wiatru i deszczu. Najlepiej, jeśli będzie znajdował się na wysokości Twoich oczu. Domki powieszone na drzewach mogą stać się pokusą dla ptaków, które najpewniej go zniszczą. Z kolei konstrukcja znajdująca się zbyt nisko nad ziemią, może zawilgotnieć. 

Budując i wieszając takie domki, warto myśleć o długofalowym pomaganiu. Owady zapamiętają, gdzie znalazły pokarm, schronienie i będą chętnie do tego miejsca wracać. Prócz tego, domki pozostawione bez opieki mogą stać się wylęgarnią pasożytów, pleśni, a przez to staną się pułapką dla dzikich pszczół. 

BEZ WODY ANI RUSZ
ilustracja — Ania Kusz

Dzikie pszczoły raczej nie korzystają ze źródeł czystej wody. Wolą szukać wilgotnych powierzchni. Jednak są inne żądłówki, które do budowy swojego gniazda potrzebują wody. Jest ona również szczególnie ważna w upalne i suche lato. Jak stworzyć poidełko dla zapylaczy? 

Do naczynia wlej wody oraz wysyp keramzyt lub węgiel drzewny. Te naturalne materiały są lekkie i nasiąkają wodą. Dzięki temu zapylacze nie utoną, a wodę będą mogły spijać bezpośrednio z powierzchni tych materiałów. Naczynie można również dodatkowo wypełnić kamykami. Unikaj dodawania rzeczy, które zepsują wodę, jak trawa czy świeże liście. Regularnie sprawdzaj, czy w wodzie nie zalęgły się larwy komarów i w razie potrzeby wymieniaj wodę. Pamiętaj, że poziom wody powinien być niski, tak by pszczoła się nie utopiła!

Stwarzajmy miejsca przyjazne zapylaczom. Siejmy łąki, budujmy domki. Zaprośmy zapylacze do naszego życia! 

1Polecamy zapoznać się z „Narodową Strategią Ochrony Owadów Zapylających”: http://www.greenpeace.pl/strategia/strategia.pdf  

Artykuł przygotowała dla nas Weronika Rozbicka.

Dodaj komentarz